Przychodzi facet do dentysty: – Dzień dobry, mam pewien problem. – Jaki? – Wydaje mi się, że jestem ćmą… – Hm, to panu jest potrzebny psychiatra a nie dentysta! – Wiem…. Ale u pana paliło się światło… Inne dowcipy na podobny temat:Mąż nie zaspakaja Kłopotliwy problem Ulubiona ryba U dentysty Sajgon
Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon. Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się. Kompletny odjazd. Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula – ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi: – [...]
Miał sobie farmer plantację truskawek graniczącą z szpitalem dla umysłowo chorych. Pewnego dnia pracując przy ogrodzeniu zauważył, że przygląda mu się jeden z pacjentów, który po dłuższej chwili w końcu zagaduje: – Coooooo rooooobisz? – Uprawiam truskawki. – Coooooo rooooobisz? – Nawożę je. – Coooooo rooooobisz? – Sypie nawóz na truskawki. – Coooooo rooooobisz? – [...]
Idą dwaj wariaci przez pustynię. Jeden z nich niesie worek kamieni. W końcu drugi wariat nie wytrzymuje i pyta: – Ej, a ty po co niesiesz te kamienie? – To bardzo proste. Jak zacznie nas gonić lew, to rzucę kamienie i będzie mi lżej uciekać! Inne dowcipy na podobny temat:Problem Sajgon Truskawki Tory Telefon
Idzie dwóch wariatów po torach kolejowych. „Te, jakieś dziwne te schody, takie płaskie”, mówi jeden. „No, i te poręcze jakieś takie niskie”, odpowiada drugi. Na to ten pierwszy mówi: „Ale za to winda już jedzie…” Inne dowcipy na podobny temat:Problem Sajgon Truskawki Na pustyni Telefon
Wariat dzwoni do wariata o ponocy. Czy to numer 5555-5555. Nie to numer 55-55-55-55. Przeprasszam, ze Pana obudziłem. Nie szkodzi, i tak dzwonił telefon. Inne dowcipy na podobny temat:Problem Sajgon Truskawki Na pustyni Tory
Dwóch świrów ucieka dachami. Nagle pojawia się duża przepaść. Jeden mówi do drugiego: – Nie uda się, za daleko… – Uda się! Posłuchaj, ja zapalę latarkę, a ty przejdziesz po promieniu światła. – Ty, ja nie jestem taki głupi, jak będę przechodził, to zgasisz latarkę. Inne dowcipy na podobny temat:Problem Sajgon Truskawki Na pustyni Tory
